
Rowerek rządzi wiosną!
Nic tak nie rozpiera wiosną jak energia. Ziomki wychodzą z domków i lookają, gdzie by tu i co by tu. Śniegu już nie ma, woda jeszcze zimna, a gleba mało stabilna.
Ruszyłby się człek, ale nie bardzo kuma bazę. No chyba, że rowerek.
Rowerek to inna historia.
Rowerek to jest zajawka w sam raz na wiosenny czillout.
Rowerek wiosną rządzi.

Outdoor czy indoor?
W rowerach każdego kręci coś innego. Jedni mkną po szosach, inni wolą ponosić górala na pleckach, jeszcze inni dostojnie po mieście się lansować. My proponujemy dwie zajawki z zupełnie innej bajki. Jedna taka bardziej dla domatorów dbających o linię. To znaczy, jak po zimie kilosów przybyło, to się warto zamknąć w salce i na rowerku w miejscu pokręcic, aż zejdą. To się dzisiaj nazywa spinning. Jak wędkarstwo – może dlatego, że siedzonko podobne. Odbywa się w grupach i przy muzyczce.
Wesoło. Dla ziomów, którzy bardziej cenią skoki adrenaliny od rzeźbienia ciacha, proponujemy z kolei ostrą jazdę na rowerach udających motory. BMX to może nie jest klasyczny czillout, ale z pewnością sport, który wciąga i pozwala zapomnieć o wszystkim innym.